By to trafił – bis

By to trafił szlag! Tak mi się wypsnęło, bo kątem ucha słuchałam premiera naszego biednego państwa, który obiecywał, obiecywał i obiecywał? Usłyszałam, że obiecał emerytury (najniższe, ale jednak) kobietom, które urodziły i wychowywały minimum czworo dzieci.

moje dzieci


No i jak tu nie kochać rządzącej partii?! Dlaczego ona dopiero teraz doszła do władzy i dopiero teraz wprowadzi takie przepisy? Teraz, kiedy ja już jestem na emeryturze, po przepracowaniu całego życia (tuż po maturze)? Gdy pracując rodziłam te 4 dzieci, potem pracując studiowałam, a teraz mam najniższą emeryturę, bo (z powodu dzieci głównie) brak awansu, ciągłe zmiany pracy, a potem praca na czarno (inaczej się nie dało, a żyć trzeba było).  I wtedy 500+ na dzieci nie było, a przecież na czworo, to ile ja tej kasy bym nachapała? i nie musiałabym się martwić o emeryturę?


A kiedyś wydawało mi się (bo żyłam w kraju socjalistycznym), że było dobrze, bo te żłobki, przedszkola, kolonie (wszystko tanie) dla dzieci?

Teraz to dopiero będzie dobrze! Nic, tylko rodzić dużo dzieci i nie martwić się przyszłością. Nasz bogaty kraj zapewni wszystkim dobrobyt!


A tak serio: boję się, że niektórzy (obawiam się nawet, że większość)  wezmą sobie te obietnice do serca. Widzę przecież już wokół wyraźnie rezultaty 500+ i nie jest to optymistyczny widok. Bo jednak rozmnażają licznie nam się chyba nie ci, co trzeba?


Oczywiście nie martwię się tym, czy naszemu Państwu wystarczy kasy na te wszystkie obietnice. Dotychczasowe poczynania rządu udowadniają chyba dobitnie, że kasy jest mnóstwo. Gdyby tak nie było, to z czego by brali na te wszystkie premie, nagrody, ochrony, pomniki i stanowiska? Więc jest pewne, że kasa musi być zasobna?

Mam co prawda pewne wątpliwości, bo przecież zastali 2 lata temu Polskę w ruinie, rozgrabioną przez rząd poprzedni, który nakradł i przeżarł ją ośmiorniczkami. To gdzie i skąd teraz te pieniądze? No, ale ja się nie znam, bo tylko marny żuczek jestem?

ośmiorniczki


O ludzie! I jeszcze słyszę, jak nasz piękny, powstały z kolan kraj, budzi się ze snu! Znowu pracują stocznie (ha, ha – bzdura), huty, kopalnie! Przemysł rośnie w siłę!

stocznia


Przypomina mi się to, co już było kiedyś: co innego słyszę, a co innego wokół widzę.

Dobrze, że już jestem stara – zawsze można powiedzieć, że chyba już wzrok mam nie ten…

Myślę, że aktualny rząd ma zapewnioną następną kadencję. Nikt już niczego więcej nie jest chyba w stanie obiecać… niestety…